Artykuł ukazał się w Rzeczypospolitej, z założenia posiada formę felietonu.
Za grunt zabrany pod drogę Kowalski może uzyskać uczciwe odszkodowanie, czyli specprzepisy drogowe - epizod 3. (październik 2009)
Magdalena Małecka
- Witam pani Magdo! Jak tam analiza moich dokumentów? Czy sądzi pani, że odszkodowanie, które zaproponował wojewoda za moją nieruchomość, rzeczywiście jest słuszne? Czy powinienem je przyjąć?
- Dobrze, że pan już jest, panie Piotrze – powiedziałam z ulgą. – Chciałam się z panem jak najszybciej zobaczyć. Przeanalizowaliśmy dokumenty, które mi pan zostawił na poprzednim spotkaniu i muszę pana zmartwić – nie dał mi pan najważniejszych dokumentów! W szczególności nie ma dokumentu, na którego podstawie ustalono odszkodowanie.
- Jak to nie dałem? – zdziwił się Piotr. – Przyniosłem w teczce wszystko, co miałem. Nie mam innych dokumentów poza tymi związanymi z wywłaszczaną nieruchomością, które zresztą sam zdobyłem, decyzją o wysokości odszkodowania, no i informacją o terminie rozprawy administracyjnej.
- Proszę, niech pan siada. Może napije się pan kawy? – zapytałam.





















